Czwartek… mam dzisiaj jakiś straszny kryzys, tak mi się strasznie spać chce, że nie mogę przed komputerem wysiedzieć. Może na krótki spacer się wybiorę, to trochę mnie przebudzi. Jak by nie było muszę wytrzymać. Bo ja jeszcze nie pisałam o moim kolejnym postanowieniu. Staram się nie spać w dzień. Ostatnio tak się przyzwyczaiłam do demek, że jak wracam z pracy to nadaję się tylko do spania. Dlatego stwierdziłam, że czas na odwyk i dzielnie się trzymam. Już czwartek, a ja w tym tygodniu nie spałam po południu :) Dzisiaj też będę twarda i nie będzie sjesty po obiadku, za to postaram się wcześniej położyć spać. Taki mam plan.
No to śpij dobrze!